hej, to jest mój pierwszy post na blogu.. pewnie długo tu nie po będę, ale wzięło mnie na pisanie. ogółem słucham swoich ulubionych piosenek, w głowie tyle wspomnień i mam ochotę napisać o miłości, ale to oklepany temat! ale chce i kropka hihi
więc opisze wam moje odczucia.. także ten, pum, zaczynamy. ogółem prawie każdy ma taką osobe do której czuje coś więcej, kocha ją, podoba sie, czy jest zakochanym (nie mylić tego ze sobą) nawet ja taką mam, TAK właśnie ja! totalna znieczulica ludzka! niesamowite. no i nie znam tej osoby, i nie wmawiam sobie, że ja go prawdziwie kocham, bo wiem, że to nie jest nic więcej niż zauroczenie, które trwa od 9 miesięcy ;x.
yep, 9 miechów! nie raz już próbowałam coś z tym zrobić, ale za cholerę nie moge.
to tez pewnie spora część osób zna, nieprawdaż? męczące, co nie?
widzicie te komentarze pod zdjęciami innych dziewczyn i czujecie tą zazdrość, nie prawdopodobne, że można być zazdrosnym nawet o takie gówna, egh.. ale prawda, przykra prawda, czekacie na ten dzień kiedy w końcu sie na was spojrzy, i sie poznacie.. chociaż wiecie, że tak nigdy nie będzie.
ale przejdźmy do rzeczy, każdy by czasem chciał miec kogoś takiego obok siebie, żeby móc sie przytulic i wyglądać, taka natura ludzka, nic nie poradzimy, nawet ja..jak już pisałam, ogólnie troszku mnie postrzegają jako dziewczynę bez uczuć, bo niby nic do nikogo więcej nie czuje, i palców u rąk by mi nie starczyło by policzyć osoby które powiedziały mi już, ze nie mam uczuć.. ale nie przeszkadza mi to za bardzo.
nie ja kończę nie mam siły
ten post jest gowniany
pa..
ale juz nie wiem co napisac..
chyba zrobie z tego bloga mój mały pamiętnik, tak, to dobry pomysł.
więc zostawiam was z tym gownem
do następnego posta..
<na zdjęciu miłość mojego życia, czyli Leonardo DiCaprio>
my horror story
wtorek, 12 maja 2015
^1^
Subskrybuj:
Posty (Atom)